Uroda

Wybawienie dla peelingowych leniuchów

29 maja 2017

Przedstawiam Ci jedną rzecz, która zrewolucjonizuje peelingową pielęgnację, a po jej wypróbowaniu już nigdy nie wrócisz do tradycyjnych ścieraczy. Nie będzie takiej potrzeby, o peelingu kawowym też zapomnij! To cudo jest efektywniejsze i nie brudzi łazienki!

Przyznam, że peeling ciała to urodowy zabieg, który najbardziej zaniedbuję. Tłumaczę sobie, że to przez pośpiech, brak czasu albo zwyczajnie uniedogodnienie przy jego stosowaniu. Ale to, co Wam przedstawię obraca te argumenty w pył. Bo mając rękawice Kessa możecie zapomnieć o jakimkolwiek innym peelingu – nawet o kawowym, gdyż żaden nie jest tak efektywny i łatwy w wykonaniu jak właśnie ta rękawica. Jeśli jeszcze jej nie masz lub o niej nie słyszałaś, koniecznie przeczytaj o tym cudeńku.

Zwykle peelingi wymagają trochę pracy własnej – zakręcaniu wody pod prysznicem, smarowa ciała mazidłem no i konieczności dłuższej kąpieli, a nie zawsze mamy czas i ochotę na takie bajery. Tą możesz używać jak zwyczajnej gąbki, z tym że efekt jest nadzwyczajny.

Kessa jest tradycyjną marokańską rękawicą wykonaną z ziarnistej, wytrzymałej tkaniny. Służy do głębokiego peelingu i oczyszczania skóry. Świetnie złuszcza martwy naskórek, pomaga w walce z cellulitem, pobudza krążenie i pozostawia skórę idealnie gładką. Zaleca się jej stosowanie wraz z czarnym naturalnym mydłem Savon noir, wtedy zabieg nazywa się Hammam, ale rękawica jest doskonała sama w sobie i nie potrzeba mocniejszych „wzmacniaczy”, aby otrzymać rewelacyjny efekt zdrowej i gładziutkiej skóry. Za jej pomocą możemy pożegnać tradycyjne peelingi i tylko przy użyciu ulubionego żelu czy mydła wyczarować ciało tak gładkie, jak po użyciu peelingu kawowego, z tym że tutaj nie mamy żadnych łazienkowych zabrudzeń w postaci wszędobylskich ziarenek kawy.

Wystarczy w trakcie kąpieli założyć rękawice, namoczyć ją i nałożyć mydło lub żel, lekko spieniając. Ja zaczynam masaż od stóp i kolistymi ruchami idę wyżej. Należy uważać przy dekolcie, gdyż ostrą rękawicą można uszkodzić delikatną skórę. Stosuję ją jak zwykłą gąbkę co drugi dzień. Po niej skóra jest idealnie gładka, napięta i lekko zaróżowiona. Efekt przewyższa nawet peeling kawowy – chociaż ten piękniej pachnie, ale czysta łazienka chyba wynagrodzi ten mały defekt. Należy jedynie pamiętać, że po jej użyciu trzeba rękawicę pozostawić do wyschnięcia, nie ma więc mowy o wieszaniu jej pod prysznicem, gdzie będzie ciągle moczona przez innych. Rękawicę pierzemy też ręcznie lub w pralce.

Jeśli jeszcze nie miałyście okazji wypróbować rękawicy Kessa, to koniecznie nadróbcie zaległości. Gwarantuję Wam, że będziecie zachwycone i nie wrócicie do tradycyjnych peelingów. Jestem pewna, że zrewolucjonizuje Waszą pielęgnacje tak samo jak szczotka do ciała. Swoją rękawicę mam już dobre 2 lata i nie dzieje się z nią nic złego, poza lekko wyblakłym już napisem. Poza tym nie straciła swoich właściwości i szorstkości.
Tego cudeńka wypatrujcie w sklepach z naturalnymi kosmetykami, koszt ok 30 zł, ale to dobra inwestycja na długi czas

Sprawdź inne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź