Lifestyle

Weekendowo

2 kwietnia 2017

Krąży taka legenda, że rodzice nie mają Weekendów. Faktycznie, jak tak na to spojrzeć, to wizja weekendu nijak ma się do tej, którą można planować będąc bezdzietnym. Spotkałam się też z wieloma opiniami młodych mam, które już nie rozróżniają Tych dni od pozostałych. Ja jednak podchodzę do tej kwestii nieco inaczej. Co prawda, o odpoczywaniu w Weekend nie ma mowy, bo nawet nie śmiałabym być przy moim dziecku na tyle odważna i snuć wizję leżenia plackiem do 12 w łóżku, albo oglądania ulubionych filmów po południu. Skoro nie ma takiej opcji, bo wstajemy skoro świt, a Młodego rozsadza energia, robimy coś, dzięki czemu możemy postawić kreskę między normalnymi dniami tygodnia, a Weekendem właśnie. Jeśli nie dwa dni, to chociaż jeden różni się od pozostałych. Jedziemy w miejsca szczególnie nam bliskie, pijemy kawę w ulubionym miejscu lub odkrywamy coś zupełnie nowego w okolicy. Zwykle pod koniec takiego dnia jestem wykończona, ale czy ktoś w ogóle pomyślał o tym, że rodzice w Weekend mogą odpocząć? 🙂

Tym razem skorzystaliśmy z lokalnych atrakcji i oprócz puszczania baniek mydlanych na Festiwalu Baniek, buszowaliśmy na Targu Staroci ( które ku niezrozumieniu innych uwielbiam) a także odwiedziliśmy stadninę koni w Książu. Jeśli będziecie kiedyś na Dolnym Śląsku koniecznie wybierzcie się w te rejony.

 

A to już nasze starociowe zdobycze z niedzielnego Targu przedmiotów z duszą.

Sprawdź inne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź