Wnętrza/DIY

Urządzamy pokój Młodego!

19 kwietnia 2017

Znaleźliśmy dla siebie nowe miejsce. Nasze nowe, własne cztery kąty! Ogromnie się z tego cieszę, tym bardziej, że moje dziecko nie miało jeszcze miejsca tylko dla siebie. W głowie snułam wizję jego pokoju od bardzo dawna i od bardzo dawna zbierałam różne ciekawe przedmioty, a teraz stanęłam przed wyzwaniem urządzenia tego królestwa. Najważniejszym dla mnie jest uwzględnić jego zainteresowania i potrzeby, ale także wykazać się szacunkiem dla własnej osoby i czasu, bo jedyną osobą ogarniającą to miejsce będę ja. Zatem szukam mebli gotowych pomieścić w sobie tysiące różnych zabawek, tak żeby nie było konieczności chodzenia slalomem po pokoju i walki o życie.

Powiem szczerze, że Instagram to narzędzie diabła, z jednej strony zachwycam się wnętrzami dziecięcych pokoi, z drugiej jednak popadam w kompleksy, gdy widzę w pokojach Maluchów lampy za tysiąc złotych i pościele za połowę tej sumy…Wszystko oczywiście idealnie dobrane kolorystycznie i stylistycznie, jakby urządzały je osoby pałające się wyszukanym designem.
W dobie czarno białych wnętrz i pluszaków brzydaków postanowiłam odnaleźć nasz złoty środek. Nie znoszę kompletów meblowych – szafa, komoda, łóżko i biurko z jednej serii. Zawsze stawiam na wyszukaną perełkę i w pokoju Rumcajsika będzie nią bardzo stara szafa znaleziona na strychu pewnego domu. Wymaga ogromu pracy, ale po jej odrestaurowaniu pochwalę się efektami, jeśli wcześniej nie nabawię się pylicy przy jej szlifowaniu.

Postawimy na freestyle 😉 i mimo, że pokoik będzie utrzymany w stylu Scandi, to będzie w miarę kolorowo, przytulnie i nieco indiańsko…Dajcie mi tylko dwa miesiące…
A poniżej kilka inspiracji, przy których naszły mnie jednak wątpliwości, czy w niektórych pokojach na pewno mieszkają dzieci? I czy rolka papieru do rysowania na ścianie to na pewno dobry pomysł? No i czy dziecku w końcu nie znudzi się monochromatyczne wnętrze? Zresztą zobaczcie same!

Myślałam, że taka ściana to świetny pomysł, jednak podobno w praktyce w ogóle się nie sprawdza z powodu pyłu i brudu jaki „generuje” kreda. Wolę jednak oglądać u kogoś niż sprzątać u siebie.

Myślicie, że Wasze dziecko trzymałoby się lini…?

 

Sprawdź inne wpisy

1 komentarz

  • Odpowiedz kfiatushek 9 czerwca 2017 at 06:14

    No super, bardzo mi sie podobają takie wnętrza, tylko nie wiem gdzie upchnęłabym wszystkie klamoty Juniora.

  • Zostaw odpowiedź