Uroda

Rewelacyjny prosty sposób na natychmiastową poprawę kondycji włosów

20 września 2018
omo na wlosy na czym polega

 

Trochę ostatnio nazbierało się tych urodowych postów, ale muszę podzielić się z Wami REWELACYJNĄ metodą, która od pierwszego zastosowania przyniesie super efekty. Jeśli tak jak ja, jesteś posiadaczką niesfornych, puszących się, a do tego zniszczonych i przesuszonych włosów, to mam dla Ciebie dobrą nowinę! Jedna prosta metoda zamieni niefajne kosmyki w fajne i to tylko za sprawą wprowadzenia pewnego tricku podczas mycia włosów!

Moje włosy wciąż nie są w takim stanie, w jakim życzyłabym sobie żeby były, (to się aktualnie za sprawą tej metody zmienia), jednak nie tak przecież dawno temu, podczas kolejnych poszukiwań „doskonałego“ szamponu i jeszcze lepszej odżywki, doszłam do wniosku, że coś jest nie tak…Przecież producent obiecywał dobroczynne działanie kosmetyku na włosy, a ja, mimo iż sięgałam po produkty dedykowane właśnie mojemu rodzajowi włosów, nie zobaczyłam żadnej poprawy. Czasami nawet wręcz przeciwnie! Im droższe kosmetyki tym większa klapa, być może to za sprawą za dużych oczekiwań. Przestałam zatem wydawać kasę na nietanie przecież produkty „lepszych marek“ i zniechęcona oraz przekonana, że z puszeniem i przesuszeniem będę się już zawsze borykać (taka ich już natura), powróciłam do drogeryjnych, zwykłych produktów. Aż pewnego dnia przeczytałam o OMO, metodzie, która w mig uporała się z moimi puszącymi się włosami, nawilżyła je i sprawiła, że stały się niewiarygodnie miękkie.

 

 

Inny wymiar pielęgnacji, czyli mycie włosów metodą OMO

 

 

OMO to świetny sposób na pielęgnację wysokoporowatych, zniszczonych, przesuszonych.  Polega na 3 etapach mycia włosów w takiej kolejności: O – odżywka, M – mycie, O – odżywka. Dlaczego tak dobrze sprawdza się na włosach? Bo szampon, choćby był oparty na naturalnych składnikach i pozbawiony mocno oczyszczających detergentów takich jak SLS i tak musi działać oczyszczająco na włosy- czyli w mniejszym lub większym stopniu spływająca piana działa wysuszająco na partie i tak w nienajlepszej kondycji. Odżywka w tym wypadku ma zabezpieczyć nasze suche końce przed tym działaniem. I ten sposób sprawdza się znakomicie

 

OMO krok po kroku

 

 

  • Do pierwszego etapu O możemy użyć dowolnej odżywki, nakładając ją na mokre włosy, na całej ich długości. Zaleca się ominięcie nasady, aby nie przeciążyć włosów kosmetykiem. Ja jednak odżywkę nakładam również na skórę głowy i delikatnie masuję całość zaczynając od nasady. Do tego etapu używam odżywki, której jakoś w takiej ilości nieszczególnie mi szkoda – zwykle jest to odżywka, która nie sprawdziła się na moich włosach tak, jak oczekiwałam i czeka w szafce na lepsze czasy.

 

  • Następnie przechodzimy do M, czyli mycie. Nie spłukując wcześniej nałożonej odżywki nakładam ulubiony szampon, rozcieńczony wcześniej w dłoni z wodą, na samą skórę głowy i pilnuję, aby myć możliwie jak najbliżej nasady włosów. Po chwili spłukuję całość i przechodzę do ostatniego etapu.

 

  • O czyli nakładanie odżywki na odciśnięte ręką z nadmiaru wody włosów. Tutaj wybieram już ulubioną odżywkę mocno nawilżającą i regenerującą – obecnie jest to Pantene 3 Minute Miracle i trzymam tyle, ile zalecił producent. Obficie spłukuję włosy pilnując, aby pod koniec, gdy już poczuję, że produkt jest całkowicie spłukany, polać kosmyki chłodnym strumieniem wody. I voila! 

 

 

 

OMO na wlosy

 

Moje odczucia po wdrożeniu w życie metody OMO

 

 

Po zabiegu i dobrym spłukaniu odżywki włosy są nawilżone, dociążone (zniknie puch), zregenerowane i odczuwalnie miększe. Co ja gadam, mięciutkie! Co więcej, z natury mam włosy kręcące się… świadomie nie piszę kręcone, gdyż wiecie jak to jest, kobiecie nie dogodzisz – ma proste – chce mieć kręcone i na odwrót…A ja właśnie swoje włosy z premedytacją zepsułam, gdyż nie znosiłam tych skrętów i już od wczesno nastoletnich czasów je prostuję. Używanie z kolei prostownicy przez tyle lat spowodowało, że ten skręt nie jest już taki jaki był i wytworzył się rodzaj włosów coś pomiędzy prostymi, a kręconymi, czyli zwyczajny i przykry do opanowania PUCH! I teraz najlepsze! Dzięki metodzie OMO zauważyłam, że włosy zaczynają się ładnie skręcać, bez puchu oczywiście…No i myślę, że za niedługo polubimy się z moimi kosmykami i pożegnamy prostownicę:-)

A teraz pytanie do Was, stosowałyście już mycie włosów metodą OMO? Jeśli tak, podzielcie się koniecznie odczuciami:-)

Sprawdź inne wpisy

14 komentarzy

  • Odpowiedz Magda 20 września 2018 at 10:28

    Nie miałam o tym pojęcia! Koniecznie muszę spróbować, bo w tej chwili moje włosy nie są w najlepszej kondycji…

    • Odpowiedz Anna Popis 20 września 2018 at 11:37

      Madzia spróbuj koniecznie, tylko pamiętaj o dobrym spłukaniu włosów:-)

  • Odpowiedz Kfiatushek 20 września 2018 at 11:26

    W tej chwili mam na głowie pociazowy pogrom. Włosy do niedawna wypadaly mi masowo, teraz powoli sytuacja zaczyna się uspokajac. Wyprobuje ta metodę na pewno.

    • Odpowiedz Anna Popis 20 września 2018 at 11:39

      Oj Olu znam to. Ja mimo, że mam gęste włosy, bałam się że ołysieję – tak wypadały mi włosy. Pamiętam, że pomógł mi szampon Dermena – do kupienia w Rossmanie 🙂

  • Odpowiedz Ptyś 20 września 2018 at 11:48

    Piękne masz włosy, tylko ja obawiałabym się przetłuszczania (nawet jak dobre spłuczę odżywkę, to moje i tak mają tendencje.. ). By uniknąć „puchu”, elektryzowania się itp. używam serum i też jestem zadowolona 😉

    • Odpowiedz Anna Popis 20 września 2018 at 11:58

      Ale właśnie to też jest rewelacyjny sposób na przetłuszczające się włosy, bo spójrz – szampon wysusza skórę, a ona, aby się nawilżyć produkuje więcej sebum – łoju tym samym włosy szybciej się przetłuszczają i koło się zamyka:-) Po dobrze spłukanej odżywce powinno być wszystko pico bello;-)

  • Odpowiedz Zołza z kitką 20 września 2018 at 13:45

    Ja się śmiem nie zgodzić – OMO nie jest wcale metodą natychmiastową 😉 Poprawa kondycji włosów to proces długotrwały, który wymaga cierpliwości i systematyczności. Nastawiając się na szybką poprawę możemy co najwyżej zaznać rozczarowania – bo niejednokrotnie spektakularne efekty nie pojawią się nawet przez długie miesiące 😉

    • Odpowiedz Anna Popis 20 września 2018 at 22:05

      W tym przypadku jest, gdyż znika puch i elektryzujące się włosy.Już po pierwszym zastosowaniu włosy są zdecydowanie miększe i lepiej się układają:-) Na regenerację pewnie przyjdzie zaczekać, bo jak sama piszesz, to proces długotrwały. Natomiast już po pierwszym zastosowaniu metody OMO włosy są odczuwalnie lepsze 🙂

  • Odpowiedz Madame Giussani 20 września 2018 at 15:32

    Nie słyszałam o tej metodzie. Jestem ciekawa czy nie obciąża włosów?

    • Odpowiedz Anna Popis 20 września 2018 at 22:02

      Moich nie obciąża nawet wtedy, kiedy nakładam odżywkę również na skórę głowy. Jeśli jednak nie zamierzasz nakładać odżywki w ten sposób, a jedynie w taki jak opisałam w poście to śmiało, włosy nie powinny być obciążone, a jedynie „dociążone” czyli zniknie puch 🙂

  • Odpowiedz jjagoda 21 września 2018 at 07:35

    Polecam OMO
    Próbowałam z CG alejest zbyt skomplikowana 🙂

    OMO uwielbiam-moje włosy jeszcze bardziej

    • Odpowiedz Anna Popis 21 września 2018 at 08:50

      cieszę się! Witaj w klubie 🙂

  • Odpowiedz Kinga Kulczycka 21 września 2018 at 07:42

    Stosowałam jednak totalnie nie sprawdza się na moich włosach.

  • Odpowiedz Katarzyna 25 września 2018 at 12:20

    Polecam jeszcze odżywkę aloesową. Dla mnie super efekt😊

  • Zostaw odpowiedź