Uroda

Popełniając w saunie TEN błąd możesz stracić połowę włosów

14 maja 2017

Sauna to samo zdrowie, co do tego nie ma wątpliwości, jednak lekceważąc, albo będąc nieświadomą jednej rzeczy możesz słono za to zapłacić, w najgorszym przypadku pozbędziesz się upierzenia.

Od jakiegoś czasu regularnie korzystam z sauny i wyjątkowo cenię sobie ten luksus. Na początku był zupełny freestyle, czyli na przemian kilka minut w saunie suchej i nieco więcej w parowej, bez większego przygotowania. Jednak zastanawiało mnie to, w jaki sposób mogę wyciągnąć z takich seansów jeszcze więcej korzyści dla mojego i jaki wpływ sauna ma na moje włosy, bo już po pierwszej sesji zauważyłam „patykowatość” moich włosów.

Sauna a włosy

 

Sauna może mieć zbawienny wpływ na włosy pod warunkiem, że wiemy jak działa. A działa dosyć agresywnie.Pod wpływem wysokiej temperatury rozchylają się łuski włosów i wyparowuje z nich wilgoć i cenne oleje nawilżające, które nadają miękkość włosom, a to już krótka droga do przesuszenia, szorstkości i łamliwości. Ponad to, skóra głowy nagrzewa się do takiej temperatury, że cebulki włosów niemal gotują się i stają się słabsze. Kilka takich seansów i mamy włosy z głowy. Nie oznacza to jednak, że mamy zrezygnować z sauny w obawie o utratę kosmyków. Umiejętne korzystanie z niej zapewni nam piękne pukle. Zatem jaki typ sauny jest najbardziej korzystny dla włosów?

 

Sauna sucha

 

Z racji najwyższych temperatur ok 100 st. C i najniższej wilgotności powietrza – ok 10% sauna sucha jest najniebezpieczniejsza dla włosów. Im bardziej suche powietrze, tym mniejsza wilgotność włosów (woda z kosmyków jest „ściągana” przez otoczenie). Efektem są matowe i elektryzujące się włosy. Wrażliwsza jest też skóra głowy. Sauna parowa wydaje się być najbardziej korzystna. Temperatura panująca w niej (do 60 st. C.) nie szkodzi włosom tak, jak wilgotność powietrza, która wynosi nawet 100%. Zbyt wiele wilgoci także powoduje przesuszenie i puszenie się włosów. Jest to problemem, z którym zmagają się przede wszystkim osoby o włosach kręconych.

 

Jak zabezpieczyć włosy

 

Jeśli odpowiednio zabezpieczymy włosy, będziemy mogły czerpać z sauny same korzyści. Przede wszystkim należy nałożyć odpowiednią maskę i nie dopuścić, aby włosy były suche. Pod wpływem temperatury składniki zawarte w maskach, odżywkach czy ampułkach wchłaniają się lepiej i działają intensywniej. Zatem wybór odpowiedniej maski wydaje się być tu sprawą kluczową. Testowałam wiele ampułek różnych firm i mogę śmiało powiedzieć, że działanie żadnej z nich nie było dla mnie satysfakcjonujące. Co innego nałożenie maski, a te regenerujące, odżywcze, najlepiej z keratyną, która dodatkowo wygładza włosy będzie strzałem w 10.

 

Czego nie robić

 

– Nie nakładać olejków. Oleje mają to do siebie, że nagrzewają się bardziej niż maski. W związku z tym możemy nasze włosy przypiec jak frytki, zwłaszcza w suchych, gorących saunach.

– Nie zawijać w ręcznik- skóra głowy się gotuje, a pot nie ma jak uchodzić, co jest prostą drogą do wypadania włosów lub osłabienia skóry głowy.

–  Nie nakładać foliowych czepków na włosy z maseczką- bez przesady, dla nich nawet najniższa temperatura to spory szok, nie potrzebują mocniejszych wrażeń.

– W przerwach pomiędzy posiedzeniami w saunie nie oblewać włosów równo z ciałem lodowatą wodą i nie zamaczać ich w lodowatym basenie. Na koniec sesji można je umyć letnią wodą, ale zabawa w ciepło- zimno powoduje ciągłą pracę łusek włosów. Otwierając i zamykając łuski możemy  je „popsuć” – jak często otwierane i zamykane zawiasy w drzwiach.

–  Nie związywać metalowymi spinkami i gumkami z metalowymi lub plastikowymi elementami- jak wiadomo, nagrzewają się bardziej. To samo tyczy się przyciskania ich do nagrzanych ścian czy siedzeń sauny.

 

Jak wyciągnąć jeszcze więcej korzyści

 

Planując sesję w saunie należy odpowiednio się przygotować. Posiadając już „włosową” wiedzę można analogicznie odnieść się do naszej skóry. Tutaj naszymi łuskami włosa będą pory w skórze, które otwierają się i tracą równie dużo wody. Należy zatem pomyśleć o odpowiednich maseczkach zabezpieczających cerę przed wysuszeniem. Naszym sprzymierzeńcem będą także peelingi do ciała, które można wykorzystać w saunie parowej. Jeśli dodatkowo zaopatrzymy się w olejek do aromaterapii otrzymamy pełen zestaw naprawczo – relaksujący. Najważniejsze to dobra organizacja i wiedza, a cała reszta naszego ciała będzie nam wdzięczna.

 

 

Sprawdź inne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź