Parenting

Nieoczywiste zdania, które powinno usłyszeć każde dziecko

20 czerwca 2017

Codziennie wypowiadam tysiące słów do mojego dziecka. Tysiące zdań. Od tych zwykłych, dotyczących bierzących spraw, wydawać by się mogło małoważnych, po te bardziej znaczące, mające wpływ i wkład w późniejszy rozwój tego małego człowieka. Są jednak zdania, które powinno usłyszeć każde dziecko i nie, nie zamierzam uświadamiać Cię, jak ważne jest wypowiadanie słów „Kocham Cię“ – Ty wiesz o tym, robisz to codziennie. Chcę podzielić się zdaniami mniej oczywistymi, ale mającymi ogromną moc. Oto moje top 6, po których moje dziecko wznosi się kilka centymetrów nad ziemią.

 

„To są Twoje zabawki, Ty decydujesz“ – mój faworyt. Nie wiem dlaczego, ale na placu zabaw wszystko musi być Wszystkich, a już na pewno w piaskownicy. Zawsze idziemy obładowani, ja dzierżę w rękach sprzęt budowlany, a moje dziecko łopaty i grabki. Mam ogromne zrozumienie dla rodziców, którzy w pogodni za swoim dzieckiem takich akcesoriów zapomnieli, ale są też tacy, którzy nigdy nic nie biorą licząc na innych, bo przecież „zawsze ktoś coś będzie miał“. I przychodzi Ci taki przedszkolak i na siłę wyrywa z rąk mojego dziecka jego zabawkę. Wiem, to w końcu dziecko, ale już rodzic obok dzieckiem nie jest, a bez słowa obserwuje „łopatkową“ potyczkę licząc, że jego krew okaże się silniejsza. Rumcajsik zwykle odpuszczał, nie mówił też nic, gdy brano jego zabawki bez pozwolenia i zostawał z pustymi rękami, albo gorzej – z dezelowanym sprzętem. Ale w końcu powiedziałam, że to są jego zabawki i to on decyduje, czy chce się nimi podzielić, czy też nie. Ja nie jestem od tego, aby stać na ich straży. Jestem natomiast od dodawania odwagi mojemu dziecku i wydzielenia mu pola, na którym on ustanawia zasady. Nawet nie wyobrażacie sobie, jak ważny poczuł się mój chłopak…Teraz, gdy inne dziecko sięga łapczywie po rumcajsikową zabawkę, zostaje upomniane przez Młodego, że najpierw musi zapytać się o pozwolenie. Mały, ale jakże ważny krok pod budowę własnej pewności siebie i samodecydowania o sobie.

Przepraszam. Rzadko pada z ust rodziców, a przecież to takie piękne słowo. Zwykle to My oczekujemy dziecięcych przeprosin. Tymczasem powodów do jego użycia mamy często nie mniej niż dziecko, a lekcję z tych wypowiedzianych słów Maluch wyciąga nieocenioną.
Przepraszam mojego syna za to, że krzyknęłam, że poniosły mnie nerwy, lub zrobiłam mu swoim zachowaniem przykrość. Pokazuję, że nie ma osób nieomylnych – nawet, a może przede rodzicom się zdarza popełnić gafę. Tym samym Maluch widzi, że przepraszanie i przyznawanie się to żaden wstyd ani tym bardziej oznaka słabości. A to cenna lekcja.

„Miałeś rację, to był dobry pomysł“, no sami pomyślcie jakie znaczenie mają te słowa dla dziecka…Mama, która zawsze ma rację, narzuca, a może bardziej, zarzuca pomysłami teraz docenia te pochodzące z głowy dziecka! Mój Maluch od razu rośnie w oczach, czuje się doceniony i ważny. Po tym zdaniu występuje wysyp kolejnych pomysłów i spostrzeżeń. Widzę, jak bardzo poczuł się ważny i doceniony.

„Ty wybieraj“ danie wyboru dziecku to najlepszy krok do niezależności. Mając taką władzę, nieważne, że dotyczy ona skarpetek, które mają bać założone, czy smaku lodów, dziecko czuje się niezależne, dorosłe i szanowane.Prawda jest taka, że i tak pewnie ciężko będzie mu się zdecydować i trzeba będzie je trochę w tym procesie wspomóc, ale sam fakt jest dla Malucha ogromnie ważny.

Widzę, że jest Ci przykro“ My, rodzice mamy w głowie zakodowane, że nasze dziecko musi być zawsze szczęśliwe. Często silimy się na różne rozrywki niekiedy wykraczające poza nasze fizyczne możliwości. A dziecko to przecież człowiek, mały bo mały, ale człowiek. Ono też odczuwa smutek, złość (która notabene jest przez nasz zwykle nietolerowana) i ma do tego pełne prawo. Już samo zauważenie, że jest mu przykro, bez zbędnego wnikania w powód jest ogromnie ważne. Mój Maluch czuje się wtedy zrozumiany i akceptowany. To zdanie ma moc!

Na koniec zdanie, którym zawsze kończę dzień. Przy buziaku na dobranoc zawsze szepczę mu do ucha, że jestem szczęśliwa, że Go mam. W zamian dostaję najsłodsze na świecie wtulenie się w moją szyję…Nie ma nic piękniejszego!

 

A jakie są Wasze nieoczywiste typy?Jestem ogromnie ciekawa, może coś zapożyczę 🙂

Sprawdź inne wpisy

10 komentarzy

  • Odpowiedz kfiatushek 20 czerwca 2017 at 09:13

    Zgadzam się ze wszystkimi punktami, a od siebie dorzucę jeszcze „Jestem z Ciebie dumna”. Junior uwielbia to zdanie 🙂

    • Odpowiedz Anna Popis 20 czerwca 2017 at 17:45

      tak:-) Ja jeszcze dopisałabym „Wiem, że Ci się uda”! 🙂

  • Odpowiedz MaSza 20 czerwca 2017 at 12:15

    Hej, piszę trochę nie na temat ale chciałabym Cię zapytać o odpieluchowywanie, bo wiem że macie to za sobą. Co z drzemką w ciągu dnia i np.dłuższą podróżą? też nie zakładaliście pieluchy? Szykuje nam się kilkugodzinna jazda, Trollek przeważnie śpi w aucie…nie wiem jak się do tego zabrać. Help 🙂

    • Odpowiedz Anna Popis 20 czerwca 2017 at 17:44

      Masza, to zależy jak bardzo nie jest już Twój Maluch zależny od pieluszki…Jak byliśmy w domu, to na drzemkę w ciągu dnia – chociaż taka zdarzała nam się bardzo sporadycznie, nie zakładałam pieluszki i kilka razy faktycznie ucierpiał materac… ale po takich mokrych pobudkach zaczął rozumieć o co chodzi…Jak już noc przesypiał z suchą pieluszką to nie zakładałam jej – zresztą nawet mi nie pozwalał i budził się w nocy na siku do toalety – sam z siebie! Co do podróży to mam tutaj doświadczenie, bo właściwie raz w miesiącu robiliśmy trasę Niemcy dom – Polska dom – w sumie 1600 km i zawsze na noc i wtedy zakładałam pieluszkę, bo bałam się, że zmoczy krzesełko kiedy jeszcze taki szmat drogi przed nami…Mam nadzieję, że jakoś pomogłam:-)pozdrawiam :-*

      • Odpowiedz kfiatushek 21 czerwca 2017 at 07:12

        Ja jeszcze dodam od siebie, że tak jak Ania, zrezygnowalismy z pieluszki na noc kiedy Junior wstawał z całkowicie suchą pieluszką. około miesiąc później jechalismy nad morze (ok. 5 godzin jazdy) i na wszelki wypadek założylismy mu pieluszkę, ale wytrzymał całą drogę i zrobił siku na trawkę dopiero jak dojechalismy na miejsce.

        • Odpowiedz Anna Popis 21 czerwca 2017 at 14:19

          pięknie, jak na dużego chłopaka przystało;-)

  • Odpowiedz MaSza 21 czerwca 2017 at 11:10

    Dziękuję Wam Dziewczyny bardzo za pomoc :-* Trollek już ma dość pieluchy i czas się z nią pożegnać. Myślę, że damy radę 🙂 pozdrawiam Was serdecznie.

    • Odpowiedz Anna Popis 21 czerwca 2017 at 14:20

      Na pewno, nie wątpię w to:-)Jak zazna luksusu gołej pupy, tak nie zgodzi się już na żadne flizeliny pieluchowe:-) Troche pomoczy dom, ale przecież to dla dobra idei;-)

  • Odpowiedz Marta 22 czerwca 2017 at 10:46

    Anka, brawo.
    Ostatnie słowa wzruszyły mnie. To piękne.

    Mądry wpis. Niby oczywisty temat, a tak ważny, wart przypominania!
    Dziękuję i pozdrawiam.

    • Odpowiedz Anna Popis 22 czerwca 2017 at 11:51

      Marta to ja dziękuję na przemiły komentarz:-*

    Zostaw odpowiedź