Kuchnia

Najlepsze pesto świata, które wyczarujesz w 5 minut

1 czerwca 2020

 

Jak ja uwielbiam potrawy, które zrobię jednego dnia i po niewielkich modyfikacjach możemy je jeść przez kilka następnych! Tą pastę nazywam „najlepszą na świecie” bo nie dość, że jest przepyszna, super zdrowa, robi się w 5 minut, to zamknięta w miseczce grzecznie czeka w lodówce aż uratuje niejeden obiad, kolację, czy da sobą posmarować przekąskową grzankę! Powiedzcie, istnieje coś lepszego od dania, które można podawać na wiele sposobów? Idealna opcja dla kulinarnego leniwca, ale też dla wymagających zjadaczy makaronu – bo w wersji z makaronem właśnie smakuje mi najbardziej. To taka podstawa, którą zawsze dobrze mieć w lodówce. Panie i Panowie przedstawiam mój tajny przepis na obiad idealny – pesto z awokado, soczystej rukoli i prażonych migdałów – pycha! Acha, zróbcie od razu więcej, bo znika w zastraszającym tempie… Żeby nie było, że nie uprzedzałam

 

 

 

Składniki na 2 porcje: 

 

 

200 g makaronu spaghetti

50 g migdałów w płatkach

3 ząbki czosnku

kilka pomidorków koktajlowych 

5 łyżek oliwy z oliwek

garść świeżych liści bazylii

 

garść natki pietruszki

2 garści rukoli

jedno dojrzałe awokado

sól 

pieprz

opcjonalnie parmezan do posypania potrawy

 

 

Oto jak to zrobić:

 

 

 

Makaron ugotować w lekko osolonej wodzie. Migdały uprażyć na patelni na lekko złoty kolor. Ostudzone zblendować porcjami. Dorzucić do blendera obrane i pokrojone na mniejsze kawałki ząbki czosnku, oliwę, bazylię, natkę pietruszki, rukolę i rozgniecione awokado. Doprawić solą i pieprzem. Wszystko razem zblendować – masa nie powinna być aksamitnie gładka! Jeśli potrzeba, dodać trochę oliwy.

Ugotowany makaron podgrzać na patelni z niewielką ilością oliwki. Dodać pesto i przemieszać. Na koniec podawać z pomidorkami koktajlowymi.

 

 

Smacznego

 

 

Sugestie

  • Jeśli Wasz blender nie radzi sobie z taką ilością do zmielenia, to lepiej rukolę, pietruszkę i bazylię blendować osobno, a następnie dodać do pozostałych składników. 
  • Można dodać do potrawy wcześniej zgrillowanego lub pieczonego kurczaka. 
  • Ja lubię, kiedy pesto jest oleiste, dlatego dodaję dużo więcej oliwy niż jest podane w przepisie. Dzięki temu pesto postoi dłużej w lodówce, bez uszczerbku na świeżości i terminu zdatnego do spożycia.

Sprawdź inne wpisy

3 komentarze

  • Odpowiedz Kfiatushek 1 czerwca 2020 at 11:19

    Aż mi ślinka poleciała. Wypróbuję na pewno, bo uwielbiam wszystkie składnki

  • Odpowiedz Paulina 2 czerwca 2020 at 17:32

    Uwielbiam takie przepisy.

  • Odpowiedz Kfiatushek 16 września 2020 at 10:34

    Co u Ciebie Aniu? Mam nadzieję, że wrócisz

  • Zostaw odpowiedź