Sport i Zdrowie

Najlepiej wydane 30 zł w życiu!

27 grudnia 2016

 

Ile to 30 zł? Dużo, bo wystarczy na zakup podstawowych produktów niezbędnych do stworzenia skromnego obiadu. Mało, bo nie wystarczy nawet na średni krem do twarzy. A ja powiem, że to naprawdę niewiele kasy, w porównaniu do tego, co można otrzymać w zamian! Bo wydając 30 zł na pewien cel, kupujesz coś najważniejszego – szczęście i dobrą zabawę!

Obiecałam sobie, że nigdy nie będę tworzyła dla mojego dziecka gotowego planu na przyszłość. Nie będę wymagała od niego, że ma zostać lekarzem, adwokatem czy architektem. On sam wybierze to, w czym będzie czuł sie najlepiej i z czym będzie szczęśliwy, a ja będę go w tym tylko wspierała. Z czasem dowiedziałam się, że nie o wyuczony zawód w życiu chodzi, a o pasję, która przyniesie z czasem wymierne korzyści finansowe. Znam mnóstwo osób, które z kiepskim wykształceniem radzą sobie o niebo lepiej od tych wyuczonych, bo robią to, co kochają i znają sie na tym jak nikt inny. Obiecałam też sobie, że zrobię wszystko, aby moje dziecko spróbowało możliwie jak najwięcej alternatyw spędzania wolnego czasu, bo to buduje go jako człowieka i zaprocentuje w przyszłości. Jedną z Tych rzeczy były narty. Kto spróbował ten wie, że czas spędzony na stoku działa niczym Katharsis na dusze i w tym właśnie tkwi magia tego sportu.
Czekaliśmy aż nasz Mały przekroczy tą magiczną barierę 3 lat, od której można zacząć naukę. Nie wiedzieliśmy też, czy spodoba mu się na tyle, że będziemy mogli regularnie odwiedzać stok i kontynuować naukę. Dlatego nie chcieliśmy inwestować w dosyć drogi sprzęt narciarski i skorzystaliśmy z wypożyczalni. Wystarczył przyduży czerwony kombinezon, ten akurat nasz, cieple ubranko, kask i 30 zł za wypożyczenie nart i bucików, a dostaliśmy w zamian najpiękniejszy uśmiech na świecie, szczęście Małego i człowieka Gór w jednej osobie! Bo mój synek po dwóch dniach spędzonych na stoku oddalonym o niecałe 30 km od domu to już zapalony narciarz, który najchętniej zjeżdżałby na krechę z krótką tylko przerwą na wypicie herbatki. Biję sobie i moim najbliższym brawa za wytrwałość, cierpliwość i odwagę. Przybył nam oto kolejny miłośnik śniegu. To najlepiej zainwestowane 30 zł w życiu!

 

Sprawdź inne wpisy

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź