Wnętrza/DIY

Mała metamorfoza przedpokoju

14 maja 2020

 

Z tymi przedpokojami zwykle tak jest, że człowiek traktuje je trochę po macoszemu. Ja też, jak się wprowadzałam do mojego mieszkania największą uwagę skupiłam na salonie i pokoju Małego, a wszystko to, co nie pasowało do tych pomieszczeń poszło na przedpokój. To kiepski pomysł, tym bardziej, że przedpokój to takie okno na nasze mieszkanie, wprowadzenie do niego.  

 

Lustro kupiłam takie najtańsze z Pepco, chociaż od początku wiedziałam, że będzie za małe. Podobnie było z pozostałym wyposażeniem, przy zakupie którego, ograniczona finansowo, kierowałam się zasadą „na początek może być”. Myślałam, że jakiś fajny plakat oprawiony w dużą ramę zrekompensuje mi estetyczne braki, ale niestety, wybrałam złą kolejność – najpierw kupiłam ramkę, która okazała się za duża na zamówiony już plakat. Ale co tam, powiesiłam na jednym krzywym gwoździu, codziennie udając, że nie widzę, jak obrazek zjeżdża z niedopasowanego oprawienia. Jedynie z szafki na buty byłam i zadowolona jestem nadal. No ale wiecie jak to jest, przymusowe spędzanie czasu w domu ujawnia pewne niedostatki w różnych sferach życia i ten przedpokój, wcześniej niezauważalny w szybkim pędzie życia, po prostu zaczął mi doskwierać. Na tyle mocno, że postanowiłam naprawić błędy przeszłości. Tym razem wybrałam lustro w odpowiednim rozmiarze, a plakat ustąpił miejsca trzem innym, w odpowiedniej już oprawie. 

I tak oto duże lustro doświetla mi dość ciemny przedpokój, a białe ramy dzięki niewielkiemu kontrastowi ze ścianą sprawiają wrażenie, że jest on większy niż w rzeczywistości. Jedyne co jeszcze chodzi mi po głowie to lampa, ale nie wiadomo ile potrwa jeszcze ta narodowa kwarantanna, więc ku przerażeniu męża, daję sobie jeszcze czas na jej przemyślenie…A tak nawiasem mówiąc, w salonie też zaczęłam zauważać pewne, zaczynające mnie męczyć, niedociągnięcia. Ten dziwny czas też na Was tak wpływa?

 

Przedtem

 

 

Teraz

 

Sprawdź inne wpisy

8 komentarzy

  • Odpowiedz Monika 15 maja 2020 at 06:07

    Pieknie wyszedl ci przedpokoj, zdradzisz skad ta doniczka na drewnianych nozkach i jakiej wielkosci jest lustro? Ten czas faktycznie sprzyja remontom, u nas sypialnia poszla w ruch

  • Odpowiedz Kfiatushek 15 maja 2020 at 07:49

    Super. Wbrew pozorom przedpokój to taka wisienka na torcie i wcale nie jest łatwo sensownie go urządzić. Kwarantanna chyba sprzyja takim zmianom. My juz mamy cała listę rzeczy, które chcemy zmienić – od jednej ściany w salonie po wymianę blatu w kuchni na granitowy. Niech już lepiej kończą to kwarantannę 😂

  • Odpowiedz Anna 16 maja 2020 at 11:53

    Pięknie!

  • Odpowiedz Kat 16 maja 2020 at 12:15

    Pięknie i minimalistycznie! Lustra zawsze stanowią dla mnie doskonałe uzupełnienie dla wnętrza. Odbijają światło, dzięki czemu robi się jaśniej, a to sprawia wrażenie większej przestrzeni. PS. Widać, ze wpis aktualny- niemal czuc zapach bzu:)

  • Odpowiedz Popisane 16 maja 2020 at 13:16

    Super zmiana! Widać wiosnę 😀 ja zaszalalam ostatnio z sypialnia i salonem.

  • Odpowiedz Klaudia Jaroszewska 17 maja 2020 at 09:15

    Drobne zmiany, ale wygląda o wiele lepiej 🙂 bardzo podoba mi się twój gust i myślę, że mam podobny 🙂

  • Odpowiedz ozonowanie 26 maja 2020 at 16:14

    szukam właśnie inspiracji bo u mnie szykuje się wreszcie mały remont i nie mam jednej konkretnej wizji 😀 ciągle coś mi się zmienia 🙂 ale u Ciebie wyszło extra 🙂

  • Odpowiedz Greno 29 maja 2020 at 17:48

    super wyszło 🙂 bardzo lubię takie metamorfozy 🙂 chyba podłapię kilka rzeczy od Ciebie do siebie 😉

  • Zostaw odpowiedź