Uroda

4 najlepsze kosmetyki mojego dziecka, które podkradam regularnie

26 września 2017

 

Przyznajcie się, ile razy podkradałyście dziecku kosmetyk, bo Wasz właśnie bezczelnie się skończył? Ja wiele razy, ale dzięki takiej domowej kradzieży odkryłam produkty, które i na mnie sprawdziły się znakomicie, a nawet wyparły wiele innych kosmetyków. Tym sposobem stałam się cichym wspólnikiem, albo lepiej, współużytkownikiem:)

 

Ciężko znaleźć mi dobry produkt do demakijażu. Zwykle nawet po jego zastosowaniu mam plamy pod oczami niczym miś panda. Mleczka zwykle dostają się do moich oczu powodując pieczenie, a płyny podrażniają skórę i sprawiają, że jest ona czerwona, co zresztą nie pozostaje niezauważone. Jakiś czas temu totalnie zapomniałam o uzupełnieniu zapasów i musiałam się czymś podratować, a z pomocą przyszły mi nawilżane chusteczki dla dzieci. Że też wcześniej na to nie wpadłam! Chusteczki nie tylko pięknie poradziły sobie z pozostałościami tuszu na rzęsach i nie podrażniły skóry, ale także pozostawiły przyjemny film na skórze pod oczami. Tym samym z jednego produktu korzystamy wspólnie z moim dzieckiem. Nie wspomnę już o ekonomicznym rozwiązaniu problemu 🙂

 

W porze jesienno – zimowej zwykle sięgam po kwasy. Kiedy decyduję się na krótkotrwałą, ale intensywną terapię mocnym kwasem, zwykle noszę jej skutek na twarzy przez kilka pierwszych dni. Łuszcząca się skóra wygląda bardzo nieestetycznie, zwłaszcza gdy nałoży się na nią podkład. Rzadko który krem sobie z tym poradzi, bo albo jesteśmy zmuszone do użycia bardzo natłuszczających, które powodują nieestetyczne błyszczenie się skóry, albo nawilżających, które nie są w stanie poradzić sobie z łuszczeniem. Moje dziecko ma taki specyfik w swojej kosmetyczce, którym pozbywamy się wszelkich podrażnień, zaczerwienień, przetarć i innych niespodzianek. Dla mnie też okazał się wybawieniem – Emolium, Krem Specjalny, który idealnie odżywia i regeneruje skórę. Krem przyniósł mi ulgę! Po jego zastosowaniu łuszczenie skóry idzie w niepamięć, za to mamy jędrną, odżywioną, ale nie tłustą cerę! Polecam też na mrozy 🙂

 

Zmieniam szampony do włosów jak przysłowiowe rękawiczki. Mam jednak tendencję do wybierania tych zbyt intensywnie oczyszczających. Na początku jestem zachwycona efektem, bo włosy są lekkie i puszyste. Jednak przy długim stosowaniu zmieniają się w suche sianko. Wiele słyszałam o stosowaniu szamponów dla dzieci, bo ich składy są zdecydowanie delikatniejsze. Mojemu dziecku myłam włoski szamponem Emolium, jednak jego „bezzapachowość” nie popchała mnie do wypróbowania na własnej skórze. Jednak, kiedy w naszej łazience na próbę pojawił się Szampon 2 w 1 Mixa zmieniłam zdanie. Produkt pięknie pachnie i delikatnie, ale dobrze oczyszcza. To kolejna rzecz, którą używamy „na spółę”.

 

 

Myślę, że o tym produkcie napisano już wszystko, a ja to wszystko potwierdzam. To najlepsza oliwka, jaką miałam okazję stosować. Przepięknie pachnie, ma bogatą konsystencję i zauważalnie odżywia skórę. W czasie ciąży uratowała mnie przed rozstępami, a teraz używam jej na co dzień. Taki ze mnie złodziej, wróóóć, złodziejaszek, jak to mawia na mnie moje dziecko 🙂 Jest cudowna, kiedy stosuje się ją na mokre ciało zaraz po prysznicu. Na pewno też macie ją zapomnianą gdzieś na dziecięcej półeczce 🙂

 

A co Wy, Drogie Panie „pożyczacie“ od dzieci?

 

Sprawdź inne wpisy

2 komentarze

  • Odpowiedz kfiatushek 27 września 2017 at 08:34

    no to tak:
    chusteczki – zgadzam się w 100%, najlepsze do demakijażu 😛
    szamponu Mixa nie próbowałam, ale próbowałam Emotopic z Pharmacerisa – jest ok.
    środek przeciwko rozstępom – używałam tego samego co Ty, ale zdecydowanie wolałam balsam zamiast oliwki. Naprawdę działa cuda i nie mam ani jednego rozstępu po ciąży 🙂

  • Odpowiedz Malwina 27 września 2017 at 13:00

    Zdarzyło mi sie kupić puder dla dzieci, który niestety nie spełnił moich oczekiwań, ale ja, wtedy zielona w temacie posłuchałam rady bratowej i kupiłam. Co prawda zakup okazał się niewypałęm, ale mi posłużył jako puder na błyszczenie strefy T na twarzy. Używałam z umiarem, ale sprawdził się świetnie:-) Szampon też podkradam, bo jest bez soli i SLSów, a ja mam keratynowo wyprostowane włosy 🙂 z takich nie kosmetycznych rzeczy, to wyjadam mojemu dziecku chrupki kukurydziane! to uzależniające i potrafię wciągnąć całą paczkę na spacerze. Wyjadam też słodycze kiedy nie widzi, gorzej jak znajdzie papierek!

  • Zostaw odpowiedź