Uroda

2 zabiegi, które są w stanie na stałe uratować włosy nawet w najbardziej katastrofalnym stanie

11 maja 2020

 

Te zabiegi to nie tylko ratunek dla włosów, to swoista inwestycja w nie, gdyż efekt jest trwały. To takie zmazanie gumką wypisanych na włosach błędów przeszłości. I właściwie od kiedy je stosuję, mocno odpuszczam sobie codzienną pielęgnację, gdyż wiem, że i tak naprawię nimi  powstałe zniszczenia, a efekt nie zniknie wraz z pierwszym myciem.

Moje włosy nie mają ze mną łatwego życia. Od zawsze starałam się je zmienić, bo z natury kręcone, szorstkie,  a przez drastyczne traktowanie co drugi dzień prostownicą, puszące się, daleko odbiegały od tego, z czym na głowie czułabym się dobrze. Wypróbowałam mnóstwo kosmetyków i zabiegów, które zdaniem producentów miały przybliżyć mnie do zadowalającego efektu. Oczywiście, jest pewien sposób, który świetnie wpłynął na moje włosy i nadal jestem mu wierna- TUTAJ – macie link, jednak wracając do samych kosmetyków, niestety w większości przypadków były to buble, a efekt tymczasowy. O wyrzuconej kasie w błoto nie wspomnę.

 

 

Do czasu, aż metodą prób i błędów trafiłam na 2 zabiegi, które są niczym szpachla dla dziurawej ściany, cóż za porównanie 😉 Moje włosy stały się grubsze, jakby to powiedzieć, wypełnione, elastyczne, lśniące, mniej wypadają, a pokruszone końcówki to smutne wspomnienie przeszłości. Brzmi trochę jak obietnica z reklamy drogeryjnego szamponu, ale uwierzcie, nie wciskam Wam kitu. Acha, i co najważniejsze, można je spokojnie wykonać w domowym zaciszu. Na zdjęciach mam włosy zupełnie saute`, poszłam spać z mokrymi, a rano nie robiłam z nimi absolutnie nic po to, abyście zobaczyły, że z mega puchu, który kiedyś mi doskwierał, kosmyki stały się znośne, a ostatni zabieg robiłam 3 tygodnie temu! No to zaczynamy.

 

 

Akcja – „Naprawić Włosy”

 

Joico K – Pak Rekonstrukcja

 

 

 

Ten zabieg to absolutny hit i lekarstwo dla zniszczonych włosów. Od lat nagradzany za spektakularne efekty, a jego fankami są podobno największe gwiazdy – nawet siostry Kardashian na swoim blogu poświęciły mu osobny wpis, jako rytuał, z którego regularnie korzystają i bez którego nie wyobrażają sobie pielęgnacji włosów. 

Jest typowo naprawczy i GENIALNY! Idealny dla włosów osłabionych, zniszczonych, kruchych, łamliwych, rozdwajających się i bez życia. Składa się z 4 etapów – oczyszczanie, wygładzenie, rekonstrukcja i nawilżenie, dla których to dedykowane są specjalne produkty z tej serii nakładane odpowiednio i kolejno po sobie. I tak oto mamy szampon, dwie odżywki i nawilżacz:

  • Pierwszy etap zabiegu oczyszcza włosy, otwiera łuski włosa i przygotowuje go tym samym na dogłębne przyjęcie Quadramine Complex – tzw zakwaszacz
  • Drugi etap wyrównuje porowatość włosa.
  • Trzeci etap to intensywna odbudowa i ochrona włosów. Podczas tego etapu, na włosy zostaje nałożony K-PAK rekonstruktor, który wnika głęboko, aż do rdzenia włosa, silnie go regenerując.
  • Ostatni, czwarty etap zabiegu polega na wygładzeniu, nabłyszczeniu i poprawie elastyczności włosów. Dzięki niemu łuski włosa zostają zamknięte, a włosy stają się sypkie i gładkie.

Brzmi dość skomplikowanie, dlatego też na pierwszy zabieg wybrałam się do salonu fryzjerskiego, aby później spokojnie przeprowadzić go w zaciszu własnego domu. I po wizycie u fryzjerki stwierdziłam, że spokojnie mogłabym pracując z instrukcją sama przeprowadzić taki zabieg w domu. Kupiłam co prawda 3 z 4 produktów, gdyż ten jeden właśnie wydał mi się zupełnie zbędny, jednak teraz pewnie zdecydowałabym się na zakup całego zestawu – cena miniproduktów nie jest porażająca – ok 60 zł 

Ok, to co robi ten zabieg, że jest tak rewelacyjny i musisz go sobie zafundować? Wszystkie produkty naszpikowane są peptydami i aminokwasami, które uzupełniają ubytki we włosach i kolokwialnie rzecz mówiąc, naprawiają je. I bynajmniej nie jest to kosmetyczna ściema. Poprawa jest widoczna i trwała i do tej pory nigdy nie stosowałam nic tak regenerującego i działającego, jak właśnie produkty Joico K-Pak. Jedyny, acz znaczący minus to czas wykonania zabiegu – bo wszystkie produkty nakłada się kolejno po sobie i im dłużej trzymamy je na włosach, tym lepiej. Tym samym sam zabieg może wydłużyć się nam do godziny, a dla bardziej cierpliwych i spragnionych spektakularnych efektów, nawet i nieco dłużej. 

A więcej informacji znajdziecie TUTAJ 

  TUTAJ wraz z filmikami instruującymi

 

 

 

 

Drugim zabiegiem, który regularnie stosuję, naprzemiennie z Joico, jest Olaplex w 3 krokach. I wydaje mi się, że taki system najbardziej służy włosom. Co prawda sięgnęłam po niego z ciekawości przy okazji koloryzacji, ale teraz nawet i bez farbowania używam go, gdy tylko zauważę, że włosy odczuwają skutki drastycznej stylizacji prostownicą i suszarką. 

 

O co w tym wszystkim chodzi? 

 

„Olaplex Regeneruje i wiąże mostki dwusiarczkowe przywracając włosom naturalną strukturę.

Włosy zbudowane są z łańcuchów keratynowych, które zapewniają trwałą konstrukcję 

włosa. Łańcuchy te są połączone wspomnianymi mostkami dwusiarczkowymi, które 

codziennie ulegają licznym zerwaniom poprzez zabiegi koloryzacji, a także podczas 

codziennej stylizacji takiej jak suszenie, prostowanie, a nawet czesanie. Olaplex jest

jedynym produktem na rynku, który jest w stanie ODBUDOWAĆ zerwaną strukturę włosa. 

Jest zabiegiem permanentnym do momentu ponownego uszkodzenia włosów zabiegami 

chemicznymi i mechanicznymi”.

Składa się z 3 kroków( w nowej wersji nawet z 7) i jest to olejek No1- dodatek do farby lub rozrobiony z odpowiednią ilością wody – spray, No2 -ten sam aktywny składnik, co w No1, z tym że w formie kremu aby ułatwić aplikację, oraz No3, który umożliwia regenerację i podtrzymuje efekt odbudowy. Razem tworzą trio doskonałe, jednak trzeba mieć na uwadze to, że wizualny efekt nie będzie tak spektakularny, jak w przypadku regeneracji Joico. A to dlatego, że działanie jest zupełnie inne – Olaplex naprawia uszkodzenia wewnątrz włosa sprawiając, że stają się one silne i zdrowe. Pomoże włosom uzyskać jędrność i ograniczyć ich wykruszanie. Staną się bardziej sprężyste i mniej porowate, lecz nie będą nawilżone. Dlatego idealnym i kompleksowym dopełnieniem zabiegu Olaplex jest K-Pak Joico, który swoimi nawilżającymi i regenerującymi właściwościami jest kropką nad „i” w włosowej pielęgnacji. 

Jeśli jeszcze nie próbowałyście tych zabiegów, to nadróbcie koniecznie zaległości. Ja kupuję miniprodukty, które w zestawach starczą mi na 3/4 zabiegi – to wystarczająca ilość, aby zmienić całkowicie stan włosów. Moje, z racji samodzielnego podcinania co chwilę i wypłukanej farby wyglądają już kiepsko, ale niedługo, przy okazji najbliższej, domowej koloryzacji, naprawię je na nowo 🙂

 

 

Sprawdź inne wpisy

6 komentarzy

  • Odpowiedz Kfiatushek 11 maja 2020 at 11:43

    Ja co prawda nie mam cierpliwości do zabiegów na włosach robionych w domu (u fryzjera to juz calkiem inna bajka, uwielbiam 😜), ale kto wie, może pewnego dnia się skusze.

    • Odpowiedz Anna Popis 12 maja 2020 at 04:47

      Olu fryzjer teraz zupełnie odpada 🙁 Ale nawet za czasów normalności, zawsze było mi szkoda czasu siedzieć tak długo u niego, miałam poczucie zmarnowanego czasu. Głupia ja 😉 Ale to prawda, ciężko w domu wziąć się za coś tak czasochłonnego…

  • Odpowiedz Martyna Soul Studio 11 maja 2020 at 16:55

    Ja na chwilę obecną planuję zabieg keratynowego prostowania włosów. Keratyna też działa na włosy odżywczo. Mam nadzieję, że się nie rozczaruję.

    • Odpowiedz Anna Popis 12 maja 2020 at 04:45

      Martyno robiłam kilka dobrych lat temu ten zabieg – profesjonalnym produktem, ale nieprofesjonalnym wykonaniem – bo w domu i z pomocą mojej mamy, która pojęcie o fryzjerstwie ma takie jak ja, czyli żadne. Ale z instrukcją „googlowską” dałyśmy radę. Byłam ogromnie zadowolona z efektu, a może bardziej z wygody, bo wreszcie nie musiałam walczyć z włosami. Jednak to nie jest zabieg w żadnym wypadku odżywczy. To jak trwała ondulacja, tyle że zamiast kręcić – prostuje włosy. Niemniej jednak sama na pewno raz jeszcze niedługo zdecyduję się na niego – z czystej wygody 🙂

    • Odpowiedz Masza 25 sierpnia 2020 at 16:47

      Na początku proszę przyjmij wyrazy współczucia, to bardzo przykre co Cię spotkało.
      Z drugiej strony cieszę się, że zerknęłam z ciekawości na Twoją stronę i znów jesteś 🙂
      Już nadrobiłam zaległości w czytaniu.
      Ściskam
      MaSza

  • Odpowiedz ZAPOWIEDZ 12 maja 2020 at 08:13

    Dziękuję za ten wpis! 🙂 Moje włosy są też dosyć wymagające i potrzebują, żeby się nimi trochę pozajmować. 😀 Z takiego zabiegu też na pewno by się ucieszyły 🙂

  • Zostaw odpowiedź