Lifestyle

10 ciekawostek żywieniowych, o których prawdopodobnie nie miałaś pojęcia

8 marca 2018

 

Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze pochłaniały żywieniowe ciekawostki. Jakich produktów nie łączyć, których części owoców nie spożywać, co zrobić z końcówką i białymi „nitkami“ z bananów, dlaczego kawa rozpuszczalna to coś, co powinno się omijać szerokim łukiem, czym nie popijać kolacji, lepiej wybierać puszkowe czy butelkowe napoje (to wcale nie jest takie oczywiste), oraz jaki napój zablokuje wchłanianie się leków to tematy, które zawsze trafiały u mnie na podatny grunt. Często w ramach „ciekawostki“ rzuciłam coś przy rodzinie (na ich nieszczęście) i już nigdy nie spojrzeli na dany produkt w ten sam sposób. Zresztą, nieraz byłam proszona o powstrzymanie się od uświadamiania innych 😉 Ale Wy jesteście moją nową publicznością, dlatego pofolguję sobie troszkę w tym temacie. Takich ciekawostek jest naprawdę wiele i chyba stworzę cykl wpisów o tej tematyce. To w takim razie zapraszam na część I.

 

 

#1 Nitki od banana i jego końcówka

 

Nurtowały Was kiedyś te białe nitki od banana? Kiedyś skrupulatnie zdejmowałam je z owocu. Teraz, gdy czas goni mnie na każdym kroku, zjadam bez namysłu razem z całym bananem. Obierać czy nie, oto jest pytanie…Otóż NIE OBIERAĆ! Gdyż jest to łyko mające za zadanie przetransportować do owocu związki organiczne, dzięki którym banan jest bogaty w witaminy i mikroelementy. Dzięki tym właśnie nitkom owoc rośnie, są one nie tylko źródłem błonnika, ale okazują się tak samo wartościowe jak sam banan.

A co z końcówką, odcinać czy wcinać?

Wokół tego tematu narosło wiele legend. Najbardziej przerażającą jest ta, że znajdują się w niej groźne cysty pierwotniaka – ogoniastka jelitowego powodujące lambliozę, czyli chorobę brudnych rąk, ale jak miałyby bakterie przedostać się do wnętrza banana? Owoc musiałby mieć bezpośredni kontakt z fekaliami, być w nich zanurzony by przenosić pasożyty. Zatem nie ma żadnych powodów do obaw i obcinacze końcówek mogą dać sobie spokój z tą czynnością. Jedyne co należy zrobić, to umyć owoc przed obraniem go ze skóry, na której mogą być środki konserwujące, przeciwgrzybicze i pestycydy.

#2 Herbata z miodem i cytryną

 

Kiedy tylko pomyślimy o jesienno – zimowej aurze i przeziębieniom jej towarzyszącymi, nie wiedzieć czemu przed oczami pojawia nam się gorąca herbata z miodem i cytryną. A prawda jest taka, że to fatalne połączenie.Po pierwsze dlatego, że nie należy dodawać cytryny do gorącej wody – pod wpływem wysokiej temperatury traci ona swoje zdrowotne walory, po drugie – znajdujący się w listkach herbaty glin łączy się z sokiem z cytryny. Powstaje wówczas cytrynian glinu, który odkłada się w mózgu i może prowadzić nawet do choroby Alzheimera. Podobne jest z miodem, który dodany do gorącej wody (ok 80 stopni C) traci swoje zbawienne dla zdrowia właściwości i jest tylko zwykłym cukrem. Zatem jeśli herbata z miodem i cytryną to tylko w umiarkowanej temperaturze – ok 40 stopni C.

 

 

#3 Syrop malinowy a ból gardła

 

Podobnie jak herbata z miodem i cytryną wydawał mi się naturalnym lekarstwem w walce z bólem gardła. Mój entuzjazm ostudził nasz zaufany pediatra, który polecił (mimo dużej zawartości wit C) zaprzestanie dodawania syropu malinowego i spożywania herbatek malinowych w okresie, kiedy walczymy z bólem gardła. W przeciwnym razie dodatek tego owocu może spowodować dodatkowe rozpulchnienie i przekrwienie błony śluzowej gardła, przez co wzmaga się ból.
Podobnie jest z miętą, którą w „okresach gardłowych“ lepiej omijać szerokim łukiem – wysusza śluzówkę pogłębiając problem z bolącym gardłem. Zatem gumy do żucia lepiej odstawić.

 

 

# 4 Napoje w puszkach czy butelkowe?

 

Tu pytanie wydaje się retoryczne, każdemu zdrowy rozsądek podpowie, że lepsze dla zdrowia są napoje butelkowe, ale tu Cię trochę zaskoczę…Zacznijmy od tego aluminium, bo jak się okazuje, wg naukowców większość obywateli Unii Europejskiej wchłania tygodniowo 1,5 mikrograma tego metalu. Norma wynosi 1 mikrogram. Jak się on dostaje do naszych organizmów? Pomijając zanieczyszczenia wchłaniane z powietrza to m.in. puszkowe napoje przyczyniają się do trucia nas. Aluminium, z którego wykonana jest puszka przedostaje się do napoi, a z nich do jamy ustnej, nosa oraz płuc. Uszkadza niektóre organy, m,in. mózg, zwiększając ryzyko zachorowania na Alzheimera. Poza tym, nadmierna ekspozycja na na działanie aluminium może być też znaczącym czynnikiem spadku liczby plemników, a więc i obniżenia męskiej płodności w ogóle.
„ Jak wynika z raportu WWF (World Wide Fund), bisfenol A – produkt wykorzystywany przy produkcji puszek, jest jednym z najbardziej niebezpiecznych składników dla naszego organizmu. Związek ten wchłania się przez skórę. Bisfenol A to silnie toksyczny związek organiczny z grupy fenoli. Powoduje raka i silne zaburzenia hormonalne u osób, które się z nim zetknęły. Już niskie dawki bisfenolu A mogą powodować poważne zmiany“.*Zdrowie — od noworodka do 2 lat, praca zbiorowa, Biblioteka Twoje Dziecko 3/2012, s. 74

A jak to jest z napojami butelkowymi? Kiedy już psioczyłam na te puszki i głośno deklarowałam, że nigdy ale to przenigdy nie sięgnę po to paskudztwo, mój kolega ze studiów ostudził mój zapał…“ A wiesz czym myte są butelki i szkło pozyskiwane z obrotu wtórnego z przeznaczeniem na ponowne wykorzystanie?“ – I tu mnie miał…Otóż do oczyszczenia szkła używa się różnych kwasów, takich którymi udrażnia się rury i likwiduje pleśń oraz płynów bakteriobójczych, co prawda to długi i skomplikowany proces oczyszczania i odbywa się w bardzo wysokich temperaturach, jednak istnieje duże prawdopodobieństwo, że ich śladowe ilości mogą pozostać na ściankach. Okropna świadomość…Zatem co robić, jak żyć? 😉

 

 

# 5 Przechowywanie żywności

 

Skoro jesteśmy przy folii aluminiowej i jej szkodliwym oddziaływaniu na nasz organizm, to zwróćmy uwagę jak i w czym przechowujemy żywność. Zawijanie w folię aluminiową to wciąż najszybszy i najprostszy sposób stosowany w większości domów. W poprzednim punkcie opisałam po krótce czym grozi przedostanie się aluminium do organizmu, a czy wiesz, że wystarczy 30 minutowy kontakt żywności z folią, aby szkodliwy glin przedostał się do pożywienia? Aluminium nie powinno mieć kontaktu z kwaśnymi produktami – z cytrusami, kapustą, pomidorami, zakwaszonymi ogórkami itp, gdyż wyciek szkodliwych substancji z folii aluminiowej jest jeszcze obfitszy.
Folia nie nadaje się także do obróbki żywności w wysokich temperaturach – zapomnij o gotowaniu, pieczeniu, duszeniu i podgrzewaniu – glin w kontakcie z temperaturą u wodą przenika do pożywienia w nadmiernych ilościach.

 

 

# 6 Parzenie cytrusów

 

Jeden z najgorszych kuchennych zwyczajów przekazywanych z pokolenia na pokolenie poprzez bezmyślne naśladownictwo – parzenie cytryny! Zanim ją sparzymy należy porządnie umyć ją pod bieżącą wodą mydłem lub płynem do naczyń. Na tym etapie zmywamy chemikalia i wosk ze skórki, dopiero później parzymy wrzątkiem. Jeśli pominiemy etap mycia i poprzestaniemy tylko na sparzeniu skórki, spowodujemy to, że wszystkie chemikalia wnikną wgłąb owocu! Fuj!

 

# 7 Herbatka do posiłku

 

Nie zaleca się popijanie posiłku, gdyż dodatkowe płyny powodują rozrzedzenie soków trawiennych, przez co samo trawienie trwa dłużej. Dodatkowo poziom glukozy we krwi rośnie, co ma swoje konsekwencje. Najlepiej pić 15-30 min przed posiłkiem lub tyle samo po posiłku. Jednak jednym z najgorszych wyborów (szczególnie w przypadku dzieci i kobiet w ciąży) jest popijanie czarną herbatą – hamuje ona wchłanianie żelaza z posiłku narażając na niedobory tego minerału.

 

# 8 Ciemne pieczywo i brązowy cukier

 

Tutaj jesteśmy kolokwialnie mówiąc, nabijani w butelkę. Zacznę od pieczywa – Najzdrowsze jest pieczywo z mąki żytniej lub razowej, bo ma witaminy z grupy B, składniki mineralne i błonnik. Każde inne to po prostu pieczywo wypiekane z tej samej mąki co białe, a swój kolor zawdzięcza jedynie dodatkowi karmelu…

A cukier…Miejmy już to za sobą – każdy jest zły, jednak sięgając po cukier brązowy trzcinowy mamy poczucie, że wybieramy mniejsze zło. W rzeczywistości cukier brązowy i biały w niczym się nie różnią, z tym że do tego pierwszego na końcowym etapie rafinacji dodawana jest melasa, stąd kolor brązowy.
Nieco inaczej sytuacja wygląda w przypadku cukru brązowego NIERAFINOWNEGO, który nie został poddany procesowi oczyszczania. Jego kolor jest brązowy i jest bogatszy o składniki, które wyparowują w normalnym procesie rafinacji. Niezależnie jednak od tego, czy wybierzemy trzcinowy, buraczany czy brązowy nierafinowany, cukier fermentuje w jelitach blokując wchłanianie składników odżywczych.

 

 

#9 Czym nie popijać leków

 

Istnieją napoje, które hamują wchłanianie substancji aktywnych z leków. Tak jest np w przypadku herbaty, która blokuje wchłanianie żelaza z leków – leczenie np niedokrwistości nie przyniesie pożądnych efektów.

Najpoważniej jednak sprawa wygląda w przypadku popijania leków sokiem grejpfrutowym, który nie może być przyjmowany z lekami przeciwhistaminowymi(może przyczyniać się do zaburzeń rytmu serca), lekami na nadciśnienie oraz leków przeciwzapalnych. Reakcja sok grejpfrutowy + leki w licznych przypadkach prowadzi do wzrostu ich poziomu we krwi, nadmiernego działania i efektów toksycznych. Zaleca się conajmniej 4 – godzinny odstęp od przyjęcia leku.
Nie zaleca się także popijać leków mlekiem i napojami mlecznymi – jony wapnia zawarte w tych produktach zmniejszają wchłanianie leków, które w konsekwencji nie wykazują działania.

 

# 10 Odkrajanie nadpsutych części owoców i warzyw

 

Odcinacie czasami ciemne plamy z jabłek czy podejrzanie miękkie części z kiwi? Niezależnie od rodzaju owoców lub warzyw, odkrajanie nic nie da, gdyż pleśń i związki procesu degradacji zdążyły już wniknąć wewnątrz pożywienia. Dla własnego zdrowia, po prostu wywal bez wyrzutów sumienia.

Dajcie znać o jakich ciekawostkach wiedziałyście, albo jakie zapadły Wam w pamięć i chciałybyście się nimi podzielić. Ja mam już przygotowaną kolejną listę, którą musicie przeczytać 🙂 Narazie dozuję informacje 🙂

Sprawdź inne wpisy

3 komentarze

  • Odpowiedz Kfiatushek 12 marca 2018 at 05:41

    Hmm… w sumie znam wszystkie te ciekawostki, ale najbardziej zaskoczyło mnie popijanie leków sokiem. Pamiętam jak koleżanka mi o tym opowiadała na przykładzie kogoś z rodziny, kto prawie się przekrecil p tym jak popil leki sokiem. Od tamtej pory nigdy nie popilam tabletek sokiem obojętnie jakim.

  • Odpowiedz Anna Popis 12 marca 2018 at 22:41

    Ja po rozmowie ze znajomą dietetyczką byłam zaskoczona szkodliwością popijania posiłku herbatą, tym bardziej że połączenie kolacja + herbatka to niejako nierozerwalny związek jeszcze z dzieciństwa:)

  • Odpowiedz Julia 14 marca 2018 at 11:15

    Nie miałam pojęcia o szkodliwości parzenia cytrusów. Ze swoich rzeczy dodam jeszcze to, że nie należy zagotowywać tej samej wody kilkakrotnie w czajniku. Tak słyszałam, ale nie zgłębiłam tematu 🙂

  • Zostaw odpowiedź